Przeglądasz sny oznaczone tagiem “szkoła”

„Kolejny sen o lataniu”

tagi: , ,

komentarze(0)

To jedne z najlepszych snów, kiedy się lata. Ten był trochę dziwny. Akcja toczyła się jakby dość dawno, nie wiem może to były lata przedwojenne. Byłam uczniem szkoły- chyba liceum, i byłam chłopakiem. Liceum było duże z czerwonej cegły, obok stały kamienice, na środku boiska stało wielkie drzewo. Latałam/em wokół tego drzewa, było takie wielkie i piękne, dotykałam/em liści, wielkich konarów, wysoko na drzewie było zamontowane jakieś siedzisko (takie jak siedzonko z karuzeli) jednak już pordzewiałe i zapewne dawno nie używane- bo kto by tak wysoko dał rade wejść. Oglądałam z góry te kamienice stojące opodal, mogłam zaglądać przez okna do mieszkań. Lot był cudowny. Mniej przyjemna była część snu w szkole, choć równie realistyczna- dokładnie mogłabym opisać korytarze tej szkoły. Tam chodziło o to że jakaś grupa porwała zdaje się jakąś koleżankę moją, i coś ode mnie chcieli w zamian za jej uwolnienie, niestety już nie pamiętam dokładnie tego wątku.

, 10.12.2009

„Wodostwór”

tagi: , ,

2 komentarze

Śniło mi się, że z dwoma kolegami, byłam w mojej szkole podstawowej. Jeden z kolegów, wszedł do szkoły, miał chyba coś do załatwienia. A ja zostałam z drugim przed budynkiem. Przed tym budynkiem, był też taki stwór, niby człowiek tylko dużo większy i cały z wody (przeźroczysty), można było się z nim bić tak dla zabawy. No i my zaczęliśmy się tak z nim przepychać, szturchać z nudów. Pomyślałam, że sprawdzę co z tym kolegą co wszedł do szkoły, zostawiłam tego drugiego i weszłam do budynku. A wtedy usłyszałam w mojej głowie, że ten stwór mówi, że tak naprawde to z nim się stacza trzy walki i albo ginie on, albo przeciwnik. Spojrzałam przez okno, a ten kolega co został właśnie się z nim bił. Po długich poszukiwaniach znalazłam w końcu tego co coś załatwiał w szkole, opowiedziałam mu wszystko,ednak kiedy wyszliśmy na zewnątrz, nikogo już nie było. Szukaliśmy naszego kolegi, (sypał wtedy śnieg, wielkimi płątami), w końcu znaleźliśmy go koło rur ciepłowniczych w pobliżu szkoły, leżał w błocie, nie oddychał, nie ruszał się, wyglądał na martwego. Pomyślałam, że przegrał te walki i stwór myśli że wygrał i całe szczęście już nie wróci.Zaczęliśmy go reanimować, jakoś miałam pewność, że go uratujemy i faktycznie po chwili zaczął dawać oznaki życia, a z ust leciała mu woda- jakby z tego wodostwora.

, 19.01.2009

„Budze sie w klasie pelnej uczniow. Siedze w pierwszej lawce…”

tagi: , , , , ,

komentarze(0)

Bardzo fajny sen, prawie jak scenariusz filmu.
Budze sie w klasie pelnej uczniow. Siedze w pierwszej lawce, nie widze wiec, co sie dzieje za mna. Odwracam sie, nikogo nie ma. Wychodze z sali na korytarz, od tyl jakis facet wbija mi igle w szyje, zasypiam.
Znowu budze sie w klasie, pierwsza lawka, odwracam sie, nikogo nie ma. Wybiegam szybko na korytarz, za mna pojawia sie facet ze strzykawka, wybiegam na zewnatrz budynku, on nadal mnie goni. Rzuca we mnie strzykawka, ktora wbija sie w ramie. Robi sie ciemno.
Budze sie w klasie, pierwsza lawka. Wybiegam na korytarz goni mnie facet.Biegne wprawnie przez jakies polne drogi. Goni mnie facet ze strzykawka, ktora rzuca, trafia mnie w plecy. Obraz zaczyna sie rozjezdzac, dobiegam na przystanek tramwajowy pelen ludzi. Chowam sie za wiata i trace przytomnosc.
Budze sie w klasie. Wyciagam komorke i dzwonie po policje. Wybigam facet ze strzykawka mnie goni. Biegne w kierunku policjantow (cala kawaleria), ok 100m. Pada strzal, przewracam sie, robi sie ciemo.
Budze sie w klasie. Dzwonie po policje. Unikam faceta ze strzykawka i biegne do policjantow inna droga. Zauwazam faceta z bronia, który poprzednio do mnie strzelal. Unikam strzalu, biore od policjanta bron i pozbywam sie tego zlego. Pada strzal, robi sie ciemno.
Budze sie w klasie, biegne do policji, pozbywam sie zlego, zauwazam drugiego zlego i jego tez sie pozbywam. Dobiegam do miejsca, gdzie stal. Postanawiam ukryc sie w sali gimnastycznej. Wchodze. Cala sala wypelniona jest uczniami z kalaszami, kazdy ma ochote sie mnie pozbyc.
Koniec.

, 06.11.2008