Przeglądasz sny oznaczone tagiem “strzykawka”

„Noga”

tagi: , , , , ,

komentarze(0)

Idę sobie przez miasto, nagle widzę polankę, na jej środku ławeczkę. Trawa jest nie przycięta, sięga trochę poniżej kolan. Jestem już przy ławeczce, nagle czuję, że coś kłuje mnie w nogę, niczym komar. Patrzę, w trawie leżą strzykawki z igłami, wszystkie „naciągnięte”, lecz bez płynu. Trochę pokłuty usiadłem na ławeczce, delektując się słońcem. Stwierdziłem, że takie pokłucie strzykawami może być niebezpieczne dla zdrowia, na drugi dzień postanowiłem udać się do lekarza. W miejscach ukłucia zostały małe, żółtawe strupki, lekarz powiedział, że nie ma się czym martwić. Po powrocie do domu zauważyłem, że skóra na nogach staje się przeźroczysta. W dotyku była nadal skórzasta. Widziałem mięśnie, żyły itd. Po pewnym czasie mięśnie stały się przeżroczyste i zobaczyłem kość. Wyglądała na złamaną z przemieszczenie, jednak nie wiedziałem, czy jest rzeczywiście złamana, czy tylko jej fragment stał się przeźroczysty, Patrząc na nogę obudziłem się.

, 12.02.2009

„Budze sie w klasie pelnej uczniow. Siedze w pierwszej lawce…”

tagi: , , , , ,

komentarze(0)

Bardzo fajny sen, prawie jak scenariusz filmu.
Budze sie w klasie pelnej uczniow. Siedze w pierwszej lawce, nie widze wiec, co sie dzieje za mna. Odwracam sie, nikogo nie ma. Wychodze z sali na korytarz, od tyl jakis facet wbija mi igle w szyje, zasypiam.
Znowu budze sie w klasie, pierwsza lawka, odwracam sie, nikogo nie ma. Wybiegam szybko na korytarz, za mna pojawia sie facet ze strzykawka, wybiegam na zewnatrz budynku, on nadal mnie goni. Rzuca we mnie strzykawka, ktora wbija sie w ramie. Robi sie ciemno.
Budze sie w klasie, pierwsza lawka. Wybiegam na korytarz goni mnie facet.Biegne wprawnie przez jakies polne drogi. Goni mnie facet ze strzykawka, ktora rzuca, trafia mnie w plecy. Obraz zaczyna sie rozjezdzac, dobiegam na przystanek tramwajowy pelen ludzi. Chowam sie za wiata i trace przytomnosc.
Budze sie w klasie. Wyciagam komorke i dzwonie po policje. Wybigam facet ze strzykawka mnie goni. Biegne w kierunku policjantow (cala kawaleria), ok 100m. Pada strzal, przewracam sie, robi sie ciemo.
Budze sie w klasie. Dzwonie po policje. Unikam faceta ze strzykawka i biegne do policjantow inna droga. Zauwazam faceta z bronia, który poprzednio do mnie strzelal. Unikam strzalu, biore od policjanta bron i pozbywam sie tego zlego. Pada strzal, robi sie ciemno.
Budze sie w klasie, biegne do policji, pozbywam sie zlego, zauwazam drugiego zlego i jego tez sie pozbywam. Dobiegam do miejsca, gdzie stal. Postanawiam ukryc sie w sali gimnastycznej. Wchodze. Cala sala wypelniona jest uczniami z kalaszami, kazdy ma ochote sie mnie pozbyc.
Koniec.

, 06.11.2008