Przeglądasz sny oznaczone tagiem “stary rynek”

„Ide sobie przez stary rynek i skrecam w boczna uliczke…”

tagi: , , , ,

komentarze(0)

Ide sobie przez stary rynek i skrecam w boczna uliczke. (to kuna ta co Kolo Avanti przechodzi). Zaczyna się normalnie, ale dalej zaczyna się zwężać. Po bokach stoja Chińczycy sprzedający jakies pledy oraz stare Chinki sprzedające warzywa na straganach w kształcie litery L. Wszystko lezy na ziemi. Jedna miala na sprzedaz 4 ziarna czerwonej fasoli, które przez nieuwage zdepnalem. Krajobraz szybko zmienia się. Jakies powiedzmy dzialki z bardzo szerokimi piaszczystymi drozkami. Dookoła chodza Chińczycy oraz jezdza niemieckie ciężarówki z II wojny swiatowej. Nagle podbiega do mnie maly chlopiec, wsuwa cos do kieszeni kurtki i ucieka. Patrze a to robak zawiniety w folie (taka mala przezroczysta torebeczka jak się pakuje  bizuterie). Robak zrobiony jest z różowawego kamienia, ma srebrne zdobienia i biega w torebce. Po chwili znajduje podobnego zawiniętego robaka w torebce lezacego na ziemi. Dookoła robi się jakies zamieszanie. Podjeżdża stary mercedes i zaczynam uciekac. Skrecam w uliczke biegnaca w dol i docieram do jeziora, jakies bagna, krajobraz jak z kuna filmu historycznego. Cofam się i spekany zakopuje robaki pod pod plotem. Z mercedesa wysiada jakis Indiana jonem z komorka w lapie i mowi: ‘tylko te starozytne robaki pozwola nam uruchomic komorke z 1934’. I wrednie się smieje buhahahahha.
Koniec.

, 06.11.2008