Przeglądasz sny oznaczone tagiem “pingwin mutant”

„Jade Hondą Accord (niby Honda ale w środku jak Skoda Felicia)…”

tagi: , , , , ,

komentarze(0)

Jade Hondą Accord (niby Honda ale w środku jak Skoda Felicia). Siedzi nas czterech – Szymon (prowadzi), Marcin, jeszcze ktos i ja. Szymon wchodzi w zakręt na Dębcu (koło stacji Preem jakby sie od przejazdu kolejowego jechalo do Komputronika) 138 kmh. Zatrzymuje nas Policja (2 policjantów i dyrektorka mojej  średniej). Podchodzą i pytają kto prowadzi. Marcin mówi ze to on, potem ja „Nie to ja prowadze !!!” – bronimy Szymona. W koncu policjanci prosza by wysiąść. Chcą abyśmy poszli z nimi (jestesmy powiedzmy na skraju bardzo rzadkiego lasu – w sumie pare drzew i trawa). Mówie: „Czekajcie, to sobie wezme bułke na droge”. Idziemy, idziemy jeden z policjantów: „Dwóch pojdzie ze mną dwóch z nim”. Ja, Marcin i policjant idziemy w krzaki. Nagle policjant mówi do mnie: ”Patrz, wiewiórka!!! Daj jej bułke to bedzie jadła!!!”. Ułamałem kawałek bułki i rzuciłem. Wiewióra zjadła. Podleciał ptak (cos jak kruk, taki brazowy, ale dosc duży). Rzuciłem mu kawalek bułki, ale spadł mi dokładnie na buta. Policjant: „Strzepnij tą bułke z buta, bo jak ptak bedzie chcial zjeść, to cie dziobnie w buta i będzie boleć”. Strzepłem, ptak zjadł. Wtem z krzaka wyłonił sie gigantyczny pingwin, większy ode mnie, cały niebieski, z pojedynczymi żółtymi piórami. Normalnie kuna mutant. Za nim następne. Policjant mówi: „Spier***amy !!!”. No i wybiegliśmy na jakąś polną droge i bieglem, i bieglem, i bieglem. Koniec.

, 06.11.2008