Przeglądasz sny oznaczone tagiem “krew”

„Cierń”

tagi: , ,

komentarze(0)

Śniło mi się dziś, że  wbił mi się w dłoń ogromny cierń- czy jakiś szpikulec, ale bardziej cierń (ok 10 cm). Kiedy go wyciągnęłam z rany trysnęła krew, była pięknego koloru- taka mocna czerwień.Krew płynęła z rany wartko tętniąc. Po chwili wszystko dookoła było już we krwi, pomyślałam w tym śnie, że zaraz chyba się wykrwawię. I wtedy się obudziłam.

, 25.01.2012

„Podróż w czasie”

tagi: , , , , , ,

komentarze(1)

Miałam dziś niezwykły sen, zupełnie pomieszany w czasie i bardzo bajkowo realny. Niestety po obudzeniu wiele szczegółów mi pouciekało z pamięci.

Śniło mi się , że miałam samochód, który był podobny do malucha jaki moja rodzina miała dawno temu kiedy byłam mała, ale jednocześnie był to samochód totalnie nowoczesny jakby z przyszłości. Trudno to opisać, ale był świetny, kształtem podobny do malucha, ale też zupełnie inny. Wiem, że w śnie toczyła się jakaś wartka akcja, której niestety nie pamiętam, wszystko rozgrywało się na moim osiedlu ale jakby w czasach gdy byłam mała ( ale byłam taka ja teraz) i jednocześnie daleko w przyszłości. W moim domu nagle zjawił się jakiś facet, dosłownie zjawił z nikąd, nie widziałam jego twarzy, ale wiedziałam, że on jest diabłem ( był, miły, sympatyczny i choć go nie widziałam to wiedziała, że był też przystojny). No i ja miałam wyjść za mąż za tego diabła, poszłam więc do  innego bloku po sukienkę ślubną. Po drodze wstąpiłam do warzywniaka ( wygladał zupełnie tak jak dawno temu, kiedy byłam mała), a tam był jakiś wypadek, coś się stało jakiejś dziwczynie i leżała cała zakrwawiona, udzieliłam jej pomocy, obwijam jakimiś bandażami, wszędzie było pełno krwi. Potem poszłam dalej, do tego bloku po sukienkę. Weszłam po nią do jednego z mieszkań, jakby zawsze tak się kupowało suknie ślubne i ktoś dał mi piękną ŻÓŁTĄ suknie, która zupełnie nie wyglądała jak ślubna, ale była śliczna. Trochę mnie to zdziwiło, ale że suknia była ładna to  wzięłam ją i wyszłam. Przypomniało mi się, że byłam umówiona z moim narzeczonym diabłem, wyciągnęłam więc ręce ( jak jakiś batman czy coś) wskoczyłam do takiego żółtego tunelu, który miał konsystencję budyniu i poleciałam na  spotkanie ( to był jakby tunel w czasie). Spotkaliśmy się w pawilonach na naszym osiedlu, były smutne i opuszczone, dzień był dszczowy, jesienny, padało (to była jakby przeszłość w przyszłości). Zaczeliśmy robić zdjęcia, widziałam ludzi, ale oni jakby mnie nie widzieli, jakby oni byli kiedyś, a ja teraz ( ale to teraz było jeszcze w przyszłości). Robiłam te zdjęcia były smutne, deszczowe, czarno białe.

, 05.03.2009

„Basen”

tagi: , , ,

komentarze(0)

Śniło mi się, że wpadłam do jakiegoś basenu, kwadratowego gdzieś 3 na 3 metry, zmętną wodą. Zbiornik ten był bardzo głęboki i nie było można z niego wyjść, ściany były za wysokie. Poza tym gdy usiłowałam się wydostać, wyciągając wysoko ręce, to okazywało się, że brzegi tego basenu są niesamowicie ostre, zupełnie jak brzytwy. Raniłam sobie ręce, aż do kości i wpadałam spowrotem do wody z wielkimi krwawiącymi ranami na dłoniach.

, 14.02.2009

„Otwieram oczy, patrze, a tu cala prawa reka we krwi…”

tagi: , ,

komentarze(0)

Otwieram oczy, patrze, a tu cala prawa reka we krwi. Rozwalona zmiaddzona i zmasakrowana. Obok stoi Marcin I Cichy. Marcin mowi, ze trzeba amputowac. Bierze siekierke i odcina powizej lokcia. Cichy czyta z fachowej broszurki co sie robi podczas amputacji. Mowi: „Uformowac kikut”. Marcin „Co?”. Cichy pokazuje broszurke a tam stoi:

Amputacja:
1.Odciac konczyne
2.Uformowac kikut

Marcin mowi, ze nie czai i dzwoni na pogotowie. Mowi:” Tak, bo wlasnie amputowalem kumplowi konczyne i tu jest napisane ze uformowac kikut, a ja nie wiem jak”. Chwila ciszy, w koncu Marcin krzyczy do sluchawki „Nie do mnie k**wa tym tonem, bo sie wkurze i mu ta lape wsadze do ogniska”. (analogia do Rambo co sobie przypalal rany). Koniec.

, 06.11.2008