Przeglądasz sny oznaczone tagiem “dworzec”

„Bezdomny”

tagi: , , ,

komentarze(0)

Śniło mi się dziś, że byłam bezdomna i mieszkałam na dworcu, ale nie tym w moim mieście. Nie byłam ani smutna, ani nieszczęśliwa ani samotna. Jedyne co miałam z sobą w tym śnie to torba,taka podróżna która cała wypełniona była różnymi koralami (na sznurach i luzem, różnokolorowe, perłowe i inne).

, 25.04.2011

„Rzecz dzieje sie jakby w okolicach Kupca Poznanskiego…”

tagi: , ,

komentarze(0)

Rzecz dzieje sie jakby w okolicach Kupca Poznanskiego. Ide i daje gosciowi 200zl i czekam. Po paru godzinach on przechodzi i upuszcza pudelko po zapalkach. Juz sie zblizam do niego, jednak ktos krzyczy „Nie bierz tego”. Wiec przechodza, mrugam to tego goscia, on zdziwiony zabiera pudelko z powrotem. Mysle „ w sumie po cholere mi narkotyki? Poprosze goscia aby zwrocil mi siano”. (Dostalem stypendium 1000zl i chcialem zaszalec). Stwierdzialem jednak, co to dla mnie 200zl, pssss. Poszedlem wiec na dworzec (odprowadzic niezydentyfikowane osoby). Tam zrobilem co trzeba, juz wychodze, a tu mi piszczy bramka (taka do wykrywania metali). Zgarnia mnie kafar ubrany na czarno, idziemy do kantorka. Drugi zabiera plecak i przeszukuje w osobnym pokoju. Mnie robia tak jakby rewizje ale w sumie to nic sie nie dzieje, tylko ciagle pytania, co przemycam. Wchodzi gosc z moim plecakiem. Siadamy wszyscy przy stole i on kladzie przede mna TRÓJKATNY PRZELAMANY KAWALEK SERA BRIE Z KAWALKIEM SOSNY W SRODKU (????). Kawalek sosny to taka malutka, zielona galazka, z zielonymi szyszkami, od 0,7 cm srednicy, bez igiel. „Psy wykryly ser” .Ochroniarz pyta sie: „Dlaczego na tym serze jest napisane „Made in China?” A na pudelku jest napisane ze to ser irlandzki”. Mowie: „Ja pie***ole o co wam chodzi? To tylko ser z kawalkiem badyla w srodku”. Oni „Taaa, taaa, jasne….”.I wwierca paluchami w tym serze, miętolą i macaja, łamią i wąchają. Nagle wchodzi jakis megaboss w czerni, stary gosc z kalkulatorem. Prosi, aby tamci wyszli. Bierze kalkulator i liczy (nie wiadomo co) W koncu odzywa sie: „Za przemyt sera brie z kawalkiem sosny dostaniesz 15 lat. Przykro mi.” Ja na to „Czy was po***balo? Jestescie nienormalni?” Gosc na to ze musze poniesc konsekwencje moich lekkomyslnych czynow. Pytam sie: „A gdybym przemycal kilogram heroiny to ile bym dostal?”. „No 8 lat. Ale heroina to nie ser brie, synu. Ale jest dla ciebie szansa. Wprowadzilismy nowe kary przez SMSa. (tu zaczyna liczyc). Bedziesz musial co godzine wysylac 10 SMSow przez 15 lat i tym sposobem zaplacisz kare. Mamy porozumienie z operatorem Idea” Ja oczywiscie rozwalony i w ogole, stwierdzilem ze juz moglem wtedy wziac te narkotyki w pudelku, to moze by sera nie zauwazyli . Po zalatwieniu sprawy (papierki, wyroki itd) wychodze z dworca i ide do telewizji, by naskarzyc mediom jak to w Polsce prawo jest bez sensu. Koniec.

, 06.11.2008