Przeglądasz sny oznaczone tagiem “blok”

„Złote pola zbóż”

tagi: , , , , , , , , ,

komentarze(0)

Miałam dziś długi i pełen jakiś metaforycznych scen sen. Nie pamiętam już całego, ale opiszę choć fragment.
Wracałam właśnie do domu, a przed moim blokiem były rozległe, przepiękne pola pełne złocistego żyta, którego dorodne kłosy kołysały się sennie w letnim słońcu. Pola były ogromne, wśród zbóż rosły intensywnie niebieskie chabry które w oddali tworzyły niewiarygodne połacie błękitu. Oczywiście pomyślałam, że zrobię tej pięknej chwili zdjęcia , ruszyłam więc dalej do domu po aparat. Spojrzałam do góry, a na moim balkonie stał mniej więcej 6-7 letni chłopiec i machał do mnie pawim piórem, zastanowiłam się bardziej nad tym czy to na pewno pawie pióro, ( bo nad blokiem przelatywały różne wielkie dziwne ptaki, oraz bociany) niż nad tym co to za chłopiec na moim balkonie. Poszłam dalej, i na chodniku tuż przed klatką zauważyłam, że leży dużo różnych korali, kolczyków, torebki różne piękne, zaczęłam zbierać te błyskotki i kolorowe koraliki ( głównie miały kształty sześcianów, były różnokolorowe). Co ciekawe wszystko to leżało w śniegu. A jak doszłam do mojej klatki to wszystko było w niej jakieś stare, jak dawniej, zupełnie jakbym cofnęła się w czasie.
Co się chyba jeszcze później działo, jednak już nie pamiętam.

, 19.11.2011

„Szarańcza”

tagi: , , , ,

komentarze(0)

Jem sobie spokojnie śniadanie i wygladam przez okno, jak zawsze. Na parking przed blokiem zajezdża autobus, taki piętrowy, wycieczkowy, wyładowany małymi skośnookimi dzieciakami. Wybiegają z autobusu i niczym szarańcza biegną grupą i rozbierają wszystko, co napotkają po drodze. Każdy z nich ma małą torbę z narzędziami, przetaczają się przez samochody, a części odnoszą do autobusu. Patrzę na to jak wryty. Po chwili wybiegam z pała i zaczynam bronić swojego bolidu. Co dalej nie pamiętam, ale chyba wygrałem.

, 13.04.2009

„Latawiec”

tagi: , , ,

komentarze(0)

Puszczam latawiec z ostatniego pietra mojego bloku.

, 17.11.2008

„Blok i kobra”

tagi: , , , , ,

komentarze(0)

Obok mojego bloku stoi blok. Jak to na osiedlu. Ma 10 pięter, 10 klatek. Niedaleko, ok 50m, jest parking, na którym czeka mój bolid. To rzeczywistość. Teraz sen. Wyglądam rano przez okno i widzę taką scenkę: na dachu pobliskiego bloku stoją jakieś drewniane stragany / slamsy / szałasy, dużo i kolorowo. Jak na rynku w Indiach. Nad blokiem krąży helikopter, na linie podwieszoną ma ciężarówkę (taką wielką z kamieniołomu) i próbuje postawić ją na dachu. Ciężarówka jest kilkanaście razy większa od helikoptera. Myślę sobie: „Ciekawe, jak to możliwe, że taki mały helikopter jest w stanie udźwignąć taką dużą ciężarówkę”. W tym momencie lina przerywa się, a ciężarówka spada, przebijając blok przez wszystkie piętra i wbijając się w ziemię. Helikopter traci stabilność i rozbija się, wpadając do jakiegoś mieszkania. Cały blok zawala się, „stragany” z dachu spadają na boki. Jeden z nich ląduje na mojej Skodzie, niszcząc cały przód, łącznie z silnikiem i kołami. Patrzę na blok i myślę: „dobrze, że nie kupiłem tam mieszkania”. Schodzę na parking i patrzę na straty: Skoda zdemolowana, do kasacji. Podchodzi do mnie ojciec i mówi: „Jak chcesz. w zamian kupię ci AC Cobrę, taką 300KM”. Ja na to: „Nie chcę, Cobra ma mały bagażnik, jak pojadę do Tesco, nawet siaty tam nie zmieszczę”. Koniec.

, 07.11.2008

„To był sen więzienny…”

tagi: , , ,

komentarze(0)

To był sen więzienny. Jakims cudem znalazłem się w wiezieniu – takim wypas. Normalnie eleganckie trawniczki, przed barakami samochody, więźniowie podlewaja kwiatki i ogolnie sielanka. Nagle w oddali zauważyłem niski, czteropiętrowy blok. Wchodze a tam wita mnie Maras z Czarnym i prowadza na balkon. Patrze w dol, a tam wybetonowane podworze, w ziemi okna z kratami, przez które wystawaly rece i słychać było jakies jeki. Tak mysle i mysle i mowie do Marasa: ‘to z tych okien więźniowie krzycza do ciebie smyk-smyk?’. Potem patrze a na balkonie stoi otwarta puszka sardynek. Maras mowi: ‘zawsze mi je kradna’. A ja na to: ‘ciekawe jak siegaja’.
Koniec.

, 06.11.2008