„Przeprowadzka”

tagi: , , , , , , , ,

komentarze(0)

Wyprowadziłam się do małej miejscowości, chyba było to małe miesteczko. Moje nowe mieszkanie  było na bardzo niskim parterze, lub wręcz w suterenie. Okna wychodziły na rynek tego miasteczka (widok był bardzo rzeczywisty). Jakoś jednak bardzo nie chciałam tam zostać, namawiałam moją ciocię, z którą tam zamieszkałam, żebyśmy wróciły do domu, ona jednak chyba chciała tam zostać. Mój pokój był zimny i ciemy, zupełnie jak w jakiejś krypcie tam było, okno się nie domykało, było stare i zniszczone, ogólnie mroczno, zimno i wilgotno ( jak w podziemiach). Nie mogłam zasnąć w moim nowym pokoju, był prawie pusty i wydał mi się bardzo duży, widziałam w nim moją starą szafę, która była odnowiona ( w rzeczywistości jest duża i zawsze chciałam ją odnowić, jeszcze tego nie uczyniłam) wydała mi się jakaś mniejsza niż na prawdę jest. Poza tym w pokoju był jeszcze tylko tapczan. Patrzyłam w nocy przez okno, a nad ranem ludzie zaczeli odprowadzać dzieci do szkoły, która była na tej samej ulicy, wszyscy jednak byli poprzebierani i dzieci i rodzice. Szli na pierwszy dzień wiosny jak się okzało, na taki pochód witający wiosnę. Ciągle rozglądałam się po okolicy, pamiętam dokładnie domy, uliczkę brukowaną, rynek, samochody. W pokoju postanowiłam zajrzeć do tapczanu, i ku mojemu zaskoczeniu znalazłam tam pełno rubinów, diamentów, szafirów, całe mnóstwo, a obok leżał nóz i piła taka do cięcia gałęzi. Przestraszyłam się i wtedy się obudziłam.

, 15.02.2009

„Basen”

tagi: , , ,

komentarze(0)

Śniło mi się, że wpadłam do jakiegoś basenu, kwadratowego gdzieś 3 na 3 metry, zmętną wodą. Zbiornik ten był bardzo głęboki i nie było można z niego wyjść, ściany były za wysokie. Poza tym gdy usiłowałam się wydostać, wyciągając wysoko ręce, to okazywało się, że brzegi tego basenu są niesamowicie ostre, zupełnie jak brzytwy. Raniłam sobie ręce, aż do kości i wpadałam spowrotem do wody z wielkimi krwawiącymi ranami na dłoniach.

, 14.02.2009

„Mieszaniec”

tagi: , ,

komentarze(1)

Śniło mi się dziś (między innymi), że znalazłam pieska, małego szczeniaczka, był śliczny biało czarny w takie łatki śmieszne. Wzięłam go na ręce i zabrałam do domu. Kiedy moja mama go zobaczyła, spojrzała tylko i powiedziała

-Tylko nie bierz mieszańca ! Nigdy nie bierz mieszańca.

Słowa te jeszcze długo brzęczały mi w uszach. Było mi szkoda, bo piesek był śliczny.

, 04.02.2009

„Taśma magnetofonowa”

tagi: ,

komentarze(0)

Śniło mi się, że miałam w ustach taśmę magnetofonową, wyciągałam ją z buzi, a ona była nieskończenie długa, ciągnęłam ją i ciągnęłam, a ona się nie kończyła.

, 25.01.2009

„Wodostwór”

tagi: , ,

2 komentarze

Śniło mi się, że z dwoma kolegami, byłam w mojej szkole podstawowej. Jeden z kolegów, wszedł do szkoły, miał chyba coś do załatwienia. A ja zostałam z drugim przed budynkiem. Przed tym budynkiem, był też taki stwór, niby człowiek tylko dużo większy i cały z wody (przeźroczysty), można było się z nim bić tak dla zabawy. No i my zaczęliśmy się tak z nim przepychać, szturchać z nudów. Pomyślałam, że sprawdzę co z tym kolegą co wszedł do szkoły, zostawiłam tego drugiego i weszłam do budynku. A wtedy usłyszałam w mojej głowie, że ten stwór mówi, że tak naprawde to z nim się stacza trzy walki i albo ginie on, albo przeciwnik. Spojrzałam przez okno, a ten kolega co został właśnie się z nim bił. Po długich poszukiwaniach znalazłam w końcu tego co coś załatwiał w szkole, opowiedziałam mu wszystko,ednak kiedy wyszliśmy na zewnątrz, nikogo już nie było. Szukaliśmy naszego kolegi, (sypał wtedy śnieg, wielkimi płątami), w końcu znaleźliśmy go koło rur ciepłowniczych w pobliżu szkoły, leżał w błocie, nie oddychał, nie ruszał się, wyglądał na martwego. Pomyślałam, że przegrał te walki i stwór myśli że wygrał i całe szczęście już nie wróci.Zaczęliśmy go reanimować, jakoś miałam pewność, że go uratujemy i faktycznie po chwili zaczął dawać oznaki życia, a z ust leciała mu woda- jakby z tego wodostwora.

, 19.01.2009

„Sen o różnych zwierzakach”

tagi: , , , , , ,

komentarze(1)

Śniło mi się, że szłam przez piękny las,  chyba w górach. Nagle na drodze zaczeły pojawiać się różne śmieci, było  ich coraz więcej, całe sterty śmieci, różne stare połamane meble,papiery,pełno worków. Otworzyłam jeden z tych worków a w nim były malutkie puchate wilki.

Tej samej nocy śniło mi się, że do palca lewej ręki przyssała mi się pijawka, była wielka, czarna i nie mogłam jej odczepić.

Później szłam przez cudną plażę, gdzie woda była lazurowa, piasek złoty, na brzegach rosły palmy. Piękny widok. Szłam w wodzie po kostki, i nagle zauważyłam że w tej wodzie zaraz koło nabrzeżnych skał jest pełno  wielkich węży, całe kłębowiska. Zaczełam szybko iść z powrotem, ale jeden z tych węży zdążył mnie ukąsić w nogę. I wtedy się obudziłam.

, 09.01.2009

„Sen o schronisku górskim”

tagi: , , , , ,

komentarze(0)

Jestem w schronisku górskim. Z okien roztacza się piękny widok na góry, widać szlaki wiodące do tego schroniska. W środku jest miły klimat, ściany w drewnie, kręcą się różni ludzie- jak to w schronisku. Mam jednak wrażenie, że coś poza tym dzieje się w tym miejscu, coś złego, nie wiem jednak co, to tylko odczucie.Wychodzę na zewnątrz, idę kawałek ścieżką w dół, i natrafiam na stary cmentarz. Jest już zmrok, nagrobki są stare, krzywe. Idę i rozglądam się, aż zauważam, że na tych grobach leżą dzieci, noworodki. Podchodzę bliżej, widzę, że niektóre z tych dzieci żyją, wszystkie mają zarośnięte usta (nie mają w ogóle ust) i próbują krzyczeć.

, 19.11.2008

„Egzekucja w teatrze”

tagi:

2 komentarze

Jestem w teatrze, na widowni mrok, widać sylwetki kilku widzów. Na scenie siedzi na krześle człowiek, ma związane ręce. Widzę, że ktoś do niego podchodzi,wyciąga pistolet i strzela w tego siedzącego. Kotara opada.Nagle jestem w moim pokoju, siedzę na tapczanie,a do pokoju wchodzi ten zastrzelony! Patrzy na mnie i pyta co się stało? Jestem przestraszona, wiem,że go zastrzelono, na „egzekucji”. Mężczyzna chyba zrozumiał co się stało, zanim zdążyłam mu to powiedzieć. Odwrócił się, wybiegł do drugiego pokoju (słyszałam jak otwiera okno) i wyskoczył przez balkon (mieszkam na 7 piętrze). Chciałam go zatrzymać, ale nie mogłam się ruszyć, pomyślałam, że się zabije, a zaraz potem,że przecież już nie żyje.

Sen był bardzo realny, obudziłam się z przyspieszonym biciem serca.

Po obudzeniu, włączyłąm komputer, i przeglądając informacje, natrafiłam na artykuł, o chyba 1000 egekucji, w jakimś stanie w Ameryce, stracono na niej mężczyznę który zastrzelił swoją żonę. Na zdjęciu był mężczyzna z mojego snu.

, 15.11.2008